RSS
 

Rozdział 11.

08 maj

Po chwili przyszedł Harry z alkoholem. Miał go strasznie dużo. Ciekawe, gdzie on go schował… Rozłożył go na stole i usiadł na kanapie obok Madeleine powodując ścisk. Ja przesunęłam się bliżej Nialla no i nie miałabym nic przeciwko, gdyby nie to, że Madeleine prawie siedziała mi na kolanach.
-Harry? Nie sądzisz, że jest tu trochę za ciasno?
-Nie. Jest w sam raz. Wygodnie mi.-odpowiedział mi i uśmiechnął szyderczo-Niall? Przekąski?
-A jasne!!-odpowiedział mu blondyn i poszedł do pokoju, do którego prowadziły ostatnie drzwi. Co oni jeszcze mają w tych pokojach?
-A tak właściwie to na terenie obozu chyba nie można mieć alkoholu, prawda?-palnęła moja sąsiadka.
-No nie można. Ale chyba chcesz imprezę, prawda? Zresztą do klubu raczej pojechać nie będziemy mogły-powiedziałam i podniosłam prawą nogę.
-No tak… Ja nie piję!-powiedziała, a raczej krzyknęła do Harrego nalewającego już procenty do szklanki przed nią. Spojrzał tylko na nią i zaczął nalewać innym. Właśnie szklanki, które kompletnie nie mam pojęcia jak się tu znalazły. Nie widziałam, żeby ktoś je przyniósł albo wyciągnął. Pewnie dlatego, że cały czas zerkałam na drzwi za którymi zniknął Niall. Teraz Harry spojrzał na mnie a ja tylko pokręciłam głową, że też nie piję.
-No co wy? Serio? Z nami się nie napijecie?
-Madeleine nie lubi alkoholu, a ja raczej wolę umieć utrzymać równowagę co już i tak przychodzi mi z trudem.-powiedziałam i pokazałam mu język. Liam miał taką minę, jakby dziękował, że nie tylko on będzie tu trzeźwy. No fakt… przecież on nie może pić…

Nim Niall przyszedł z tymi przekąskami (chipsami, batonikami, żelkami i różnymi słodyczami) chłopcy byli już nieźle wstawieni (ciekawe co on tam tak długo robił… Albo dobra cofam pytanie.) Świadczy o tym taniec Zayna. Co powiem szczerze, oglądałam z uśmiechem na twarzy. Nigdy nie wiedziałam go jeszcze tańczącego, a przyznam, że to niezła komedia. Tańczący Zayn do ciszy (zważając na to, że późna godzina to nie włączaliśmy muzyki). Jedną ręką złapał się za biodro a drugą jakoś dziwnie wymachiwał, zmiana. I tak chyba przez piętnaście minut. Później zaczął kręcić biodrami, skakać po kanapie to wymachując rękami jak jakiś psychicznie chory to udając, że gra na gitarze. Śmiałam się z niego jak głupia, zresztą nie tylko ja. Madeleine z Liamem też pokładali się ze śmiechu. Lou szeptał coś sobie z Harrym na ucho cały czas mając palec w górze, musiał szeptać mu coś na mój temat skoro cały czas obaj patrzyli na mnie i się śmiali. A Niall jadł, pił, jadł i tak w kółko. Spojrzałam na masę papierków za nim. Jeśli nie zacznę teraz jeść to później już się chyba nie załapie. Nie jadłam nic od śniadania i zrobiłam się głodna. Ja jestem głodna cały czas, ale teraz to już masakra… Wzięłam pierwszą paczkę chipsów, zjadłam ją w niecałe pięć minut. Potem drugą, trzecią, czwartą i pewnie jadłabym dalej gdyby nie fakt, że Madeleine zaczęła mnie wyzywać, że ma zostać choć trochę do niej. Sięgnęłam więc po batoniki i pochłonęłam ich chyba z dwadzieścia. Później przyszła kolej na żelki. Zjadłam kilka, może kilkanaście paczek.

Impreza się rozkręca. A może rozkręcała kilka godzin temu. Nie wiem jak to określić. Jest już 4.00 rano a impreza zaczęła się równo o północy, także chyba to już koniec. Nie wiem skąd oni wzięli tyle alkoholu, ale… Dobra. Na dodatek nie mam pojęcia gdzie oni go schowali i kiedy kupili? Mieli go strasznie dużo a zostało niewiele. Co chyba nie jest takie dziwne skoro Harry już coś gada o kotach leżąc na dywanie głaszcząc niewidzialnego kiciusia, Lou bawi się jego lokami i mruczy, Nialla gdzieś wcięło, prawdopodobnie poszedł do stołówki bo zgłodniał, więc musi być nieźle wstawiony skoro o 4 rano poszedł na dwór. Zayn już śpi rozwalony na kanapie (pewnie ten taniec tak go wymęczył) a Madeleine i Liam siedząc obok niego rozmawiają o tańcu (oni jako jedyni są trzeźwi, oczywiście ja też). Jako, że nie miałam już z kim gadać położyłam się wygodnie na kanapie i usnęłam…

Obudziłam się wyspana i z zamkniętymi oczami zaczęłam się rozciągać i poczułam, że coś na mnie leży. Otwarłam oczy i okazało się, że to kogoś ramię, przestraszona szybko spojrzałam na twarz tego kogoś i okazało się, że to Niall się do mnie przytula. Gdy spojrzałam na jego twarz to od razu chciałam zrobić mu zdjęcie. Byłaby wspaniała tapeta. On tak słodko wygląda gdy śpi… Odruchowo wyciągnęłam rękę aby rozczochrać te jego blond czuprynę. Ale w miarę szybko się zorientowałam co robię i cofnęłam rękę. Pokręciłam głową chcąc oprzytomnieć i rozejrzałam się po pomieszczeniu i okazało się, że wcale nie jestem w salonie gdzie usnęłam tylko w dwuosobowym pokoju z czego jedno łóżko było wolne a Niall i tak cisnął się ze mną na tym małym jednoosobowym. Oczywiście momentalnie się zarumieniłam. Ściany były drewniane, co mnie nie zdziwiło skoro cały domek jest taki, do tego dwie szafy i średniej wielkości okno przez które łatwo można uciec. Dlaczego ja o tym pomyślałam? No nie ważne… Na podłodze walały się ciuchy, buty, jakieś papierki, także prawie wcale nie było widać drewnianej podłogi. Delikatnie zdjęłam z siebie rękę Nialla, zeszłam z łóżka i starając się po cichu wyszłam z pokoju. A tak właściwie to jak ja się tu znalazłam? W salonie panował jeszcze większy bałagan niż w tamtym pokoju. Jedna kanapa była przewrócona a obok niej leżał Zayn przytulając się do paczki chipsów. Miał włosy całe potargane, co wyglądało dziwnie, no bo w końcu on zawsze miał taką idealną fryzurkę… Wokół niego pełno pustych butelek, papierków i tym podobnych. Ciekawe co tu się działo kiedy usnęłam… Poszłam w stronę łazienki otwieram ją i… zaczynam krzyczeć bo w środku leży nagi Harry! Zatrzaskuję szybko drzwi siadam pod nimi i zaczynam się śmiać. Co na prawdę nie jest dziwne bo ja się śmieje w każdej sytuacji. Po chwili z drzwi obok wybiega Liam, z kolejnych Madeleine i Louis a na końcu Niall. Zayn śpi jak spał. Ten to ma twardy sen…
-Co się stało?!-zapytał Lou ledwo wybiegając z pokoju.
-Sam… Zobacz…-wykrztusiłam między śmiechem i wskazałam na drzwi łazienki przesuwając się na bok. On podszedł do nich otworzył i uśmiechnął się na to co zobaczył.
-Co tam jest?-spytał się go Niall, któremu zasłaniał widok.
-To co zwykle. Śpiący, nagi Harry.-odparł Lou. To co zwykle… Jestem ciekawa ile fanek mogło mieć ten „zaszczyt” i zobaczyć ten widok. Dopiero teraz przypatrzyłam się jak są ubrani, on był w żółtych bokserkach w marchewki, Niall tylko w jakiś szarych spodniach dresowych, Madeleine tak jak ja, Liam i Zayn była w ciuchach.
-To tak jest zawsze?!
-No tak… Madeleine my już się przyzwyczailiśmy. A ty Monica zawsze tak na wszystko reagujesz?
-To znaczy jak?-przstałam już się śmiać. Teraz już tylko lekko chichotałam.
-No śmiechem…
-No tak. Przyzwyczaj się-pokazałam mu język i wstałam z podłogi i poszłam usiąść na kanapę. Oczywiście na tę, która stoi.-A teraz opowiadajcie mi co tu..-rozejrzałam się po zabałaganionym salonie-się działo kiedy usnęłam?
-Oj nie chcesz wiedzieć…-odpowiedziała mi Madeleine i wybuchnęła głośnym śmiechem, potem dołączył do niej Liam i jak w jakimś łańcuchu Louis , Niall. Nawet Zayn się już obudził i zaczął śmiać. Dlaczego zawsze kiedy oni się śmieją ja nie wiem o co chodzi?
____________________________________________________________________________

jest i 11 :D
mam nadzieję, że się spodoba.
z góry mówię, że nie miałam pomysłu jak opisać PARTY HARD ;pp
więc wyszło jak wyszło…
to może teraz 12 komentarzy i kolejny rozdział?
(podwyższyłam tylko dlatego, że chce mieć więcej czasu na napisanie;pp)

 
Komentarze (13)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 
  1. ~Madeleine

    8 maja 2012 o 18:56

    12 komentarzy?! ale suuuuuchar! :D
    a dlaczego chcesz mieć więcej czasu… czyżby nie wystarczyło Ci go teraz…? ;p

    nie no dział spoko ;d
    i jak zawsze wydaje mi się za krótki ale to wiesz dlaczego ;p

    no wiec czekam na 12. 12 z którego nic nie wiem ;p

     
  2. ~Zuza

    8 maja 2012 o 22:04

    skubana haha a skąd wiesz, że te 12 komentarzy zajmie nam tak dużo czasu? :D
    rozdział zajebisty, chociaż w 12 mogłabyś opisać co się stało jak Monica usnęła, ale to tylko taka moja mała sugestia.
    do następnego ;)

     
  3. ~Misia

    8 maja 2012 o 22:10

    No to mamy nasz 11 rozdział którego chcieliśmy ; D ; *

    zajebisty ; )

     
  4. ~Camile.

    8 maja 2012 o 23:01

    Szkoda że dziewczyny nie piły na party hard. All day, all night dj Malik, dj Malik :D

     
  5. ~Patrycja - Babunia

    9 maja 2012 o 16:50

    12 komętarzy?? poje**ło cię?? mam tak długo czekać na kolejny rozdział??
    No no…. zaszalałaś. :)

     
    • szuszfol

      9 maja 2012 o 17:04

      ja Ty do mnie mówisz?!
      do własnej rodziny?!
      nie spodziewałam się tego po Tobie…

       
      • ~Patrycja - Babunia

        10 maja 2012 o 19:39

        aaaa tam… pierdolisz :) :D

         
  6. ~Pati;D

    9 maja 2012 o 19:16

    Boski .;p;p

     
  7. ~zaciekawiona

    9 maja 2012 o 21:13

    super ; ] .
    12 ;dd

     
  8. ~kochamtwojeopowieści

    9 maja 2012 o 21:14

    czekam za następnym ; **

     
  9. ~zaciekawiona

    11 maja 2012 o 15:56

    ktoś mi ukradł nick ;o
    ale dobra mniejsza z tym… czekam na kolejny :)

     
  10. ~Natka harruś

    13 maja 2012 o 10:30

    kobieto pisz to dalej wiem przepraszam ze zawsze ehm…ostatnia wchodze na twojego bloga ale czytam go z zapałem zakochałam się od pierwszego zobaczenia go mi się podobają wątki bardzo świetny :]

     
  11. ~sde

    13 maja 2012 o 14:43

    Dawaj 12 roździał!

     
 

  • RSS