RSS
 

Rozdział 10.

05 maj

Obudziłam się w jakimś obcym, nieznanym mi miejscu. Był to niewielki pokój z wyblakłymi zielonymi ścianami, niewielkim oknem (za którym było ciemno, więc musi być noc), dziwnymi białymi drzwiami , jednym fotelem na którym właśnie drzemała Madeleine i szpitalnym łóżkiem na którym z kolei to ja leżałam. Obok łóżka jakaś mała szafka zawalona jakimiś maśćami, bandażami, tabletkami. I moimi ciuchami. Byłam przykryta kocem a że było mi gorąco to się odkryłam i wtedy moim oczom ukazała się moja kostka usztywniona jakimś niebieskim czymś w rodzaju skarpetki wiązanej jak trampki. Zeskoczyłam z tego nie wygodnego łóżka najbezpieczniej jak potrafiłam i zobaczyłam, że mam na sobie jakąś… szpitalną koszulę? Nawet nie wiem jak to opisać. Na szczęście koło łóżka były moje ubrania więc szybko się przebrałam i próbowałam założyć swoje trampki. Męczyłam się dosyć długo nim w końcu udało mi się założyć prawy but. Podeszłam po woli do przyjaciółki i zaczęłam nią delikatnie potrząsać szepcząc:
-Madeleine wstawaj…. Madeleine no dalej…-a ona ledwo się przebudziła dała mi w twarz.-Za co to?!-krzyknęłam i złapałam się za bolący policzek.
-Co się…-powiedziała zaspana i spojrzała na mnie.-Czemu trzymasz się za twarz?
-Bo mnie spoliczkowałaś!!
-Przepraszam…-powiedziała z udawaną skruchą.-Ty powinnaś leżeć.
-Nie, nie, nie. Ja idę do naszego domku. Nie mam zamiaru tutaj spać całą noc.
-No dobrze. Zresztą Cloe powiedziała, że jak będziesz chciała to możemy wrócić.
-No więc idziemy. A tak w ogóle to gdzie jesteśmy?
-W obozowym że tak powiem szpitalu.
-Szpital… Nienawidzę szpitali…
-Tak wiem.-odparła tylko i zaczęłyśmy wychodzić.

Okazało się, że Cloe jest tak jakby lekarzem i że obozowy szpital jest niedaleko ósmej sali. A ja zemdlałam z bólu. Aż tak mocno to mnie ta kostka nie bolała więc… Szłyśmy po woli w ciemności i ciszy na dodatek ja kuśtykając. Ja wybrałam drogę te dłuższą oczywiście koło trzydziestki. Madeleine nie znała tak dobrze tych wszystkich ścieżek jak ja, przez co miałam przewagę. Ciszę po jakiś pięciu minutach przerwała Madeleine.
-Gdybyś ty widziała jak wszyscy zareagowali kiedy zemdlałaś… A tak właściwie to dlaczego mi nic nie powiedziałaś o tej sprawie z Alex?! Przecież miałyśmy sobie wszystko mówić!!
-Przepraszam, tak jakoś wyszło zresztą nie chciałam cię martwić. No i wcześniej przecież wiedziałaś jak Alex mnie nienawidzi. Jak zareagowali?!
-Ja z Jimem stałam jak zamurowana, jury tak siedziało tylko Niall myślał.
-W sensie?-uśmiechnęłam się na samą myśl, że Niall zareagował na to, że zemdlałam. Momentalnie zrobiło mi się ciepło i mogę przysiąc, że się zarumieniłam. Jak dobrze że jest ciemno i ona tego nie widzi.
-W sense, że przeskoczył stół przewracając go przy tym podbiegł do ciebie i zaczął krzyczeć „Monica!!! Monica!!! Ocknij się!!! Nie stójcie tak tylko coś zróbcie!!!”-zaczęła krzyczeć i biegać wokół mnie naśladując jego akcent co mnie strasznie rozbawiło. Na dodatek przechodziłyśmy właśnie koło trzydziestki a że miała być dzisiaj u nich impreza to oni na pewno nie śpią. No i się nie myliłam bo po chwili cała piątka wyszła przed domek.
-Madeleine co ci jest? Przecież Monica stoi koło ciebie.-powiedział poważnym tonem Liam na co ja wybuchnęłam głośnym śmiechem.
-No właśnie Madeleine. Co ty robisz?-ledwo wydusiłam z siebie przez śmiech na co przyjaciółka zrobiła się czerwona.
-Mogłaś mi przynajmniej powiedzieć, że jesteśmy przed trzydziestką!!-powiedziała a raczej krzyknęła i zamierzała mnie uderzyć w ramię gdy krzyknęłam:
-Poszkodowaną chcesz bić!?-na co oczywiście wybuchnęłyśmy śmiechem. Nie wiem czy to od śmiechu czy od bólu, ale znowu zakręciło mi się w głowie. Usiadłam na ziemię na co momentalnie wszyscy od razu zareagowali i do mnie podbiegli.
-Monica co ci jest?!
-Niall, spokojnie. To tylko zakręciło mi się w głowie.
-Na pewno z głodu…-powiedział rozbawiona Madeleine.
-A żebyś wiedziała!!-powiedziałam i spojrzałam na chłopaków, którzy stworzyli wokół mnie jakieś niezdarne kółko-A tak właściwie to jakoś nie widzę Party Hard w stylu One Direction.
-Bo jakoś nie mieliśmy ochoty imprezować. Zresztą nie mamy z kim.-odpowiedział mi nieco smutny Harry. Nie wiem czy udawał czy nie, ale jeśli udawał to zrobił to bardzo dobrze.
-To dlatego wybrałaś dłuższą drogę?! Czemu ja na to wcześniej nie wpadłam? Przecież to takie oczywiste. Znam cię tyle lat a i tak nie wpadłam na to dość szybko…
-Madeleine o czym ty bredzisz?-spytał Lou.
-O niczym. To jak idziemy na Party Hard?!-krzyknęła na co wszyscy przytaknęli i ruszyli w stronę domku. Kiedy już wszyscy wchodzili do domku ja tylko powiedziałam:
-Taa jasne. Mnie to już nikt nie pomoże wstać. Po co się mną przejmować? Sama wstanę.-i zaczęłam się podnosić z tej zimnej ziemi. Co oczywiście nie szło mi najlepiej. Nie wiem czy Niall sobie o mnie przypomniał czy tylko usłyszał moje marudzenie, ale szybko się cofnął do mnie i podał mi rękę podnosząc mnie. Albo ja jestem taka niezdarna, albo on to zrobił specjalnie. Mianowicie tak mnie podniósł, że podskoczyłam na jednej nodze i stanęłam jakieś trzydzieści centymetrów przed nim. Nie puścił mojej dłoni tylko mocniej ją ścisnął. Odruchowo spojrzałam na jego usta, uśmiechał się. Spojrzałam wyrzej w jego śliczne oczęta. Miał w nich takie jakieś dziwne błyski. Radość? Niee. To chyba coś innego, ale co? Utonęłam. Rozmarzyłam się całkowicie, co by było gdyby… Nie wiem jak długo patrzyłam w te jego cudne lazurowe oczy, ale gdy w końcu zorientowałam się, że w nich utonęłam spuściłam wzrok na swoje trampki mocno się rumieniąc. Szybko go wyminęłam nadal patrząc na swoje buty i kuśtykając zaczęłam się kierować w stronę ich domku. NIe uszłam nawet kilku marnych kroków, gdy Niall wziął mnie na ręce a ja odruchowo złapałam go za szyję bojąc się, że spadne. Spojrzałam na niego i o ile to możliwe zarumieniłam się jeszcze bardziej. A on jakby nigdy nic zaczął iść. Wszedł do domku ze mną na rękach, ja oczywiście cała czerwona co od razu zauważyła Madeleine. Wszyscy już się rozsiedli na dobre. Na jednej kanapie siedział Louis, Harry i Zayn a na drugiej Madeleine. Liama znowu gdzieś wcięło. Pewnie znowu jest w swoim pokoju. Możliwe, że rozmawia z Danielle.
-Oj… Chyba o tobie zapomniałam-i się zaczęła śmiać. Niall nic sobie z tego nie zrobił i posadził mnie na kanapie obok niej a on obok mnie. Usiadłam nieco wygodniej i patrzyłam jak Madeleine cała się trzęsie ze śmiechu. Gdy w końcu się uspokoiła powiedziała-No to co zaczynamy PARTY HARD?!
-Jasne!!-krzyknął uradowany Harry i wbiegł do jakiegoś pokoju, pewnie jego i Lou.
-Co ty taka czerwona, co?-szepnęła do mnie po polsku ta zołza co mnie zostawiła.
-Nic ci nie powiem. Zostawiłaś mnie tam samą!!-odpowiedziałam jej również po polsku, ale chyba nieco za głośno, bo wszyscy spojrzeli w naszą stronę. Ja tylko wzruszyłam ramionami i skierowałam wzrok na swoją kostkę. Ciekawe jak długo będę musiała to nosić. W końcu za niecałe dwa tygodnie jest koncert chłopaków i na dodatek urodziny Madeleine. Oby do tego czasu moja kostka wyzdrowiała.-A właśnie!-zwróciłam się do Louisa, bo jakoś do Nialla bałam się odezwać-Kto tańczy na waszym koncercie?
-W sumie to chcieliśmy przerwać konkurs ale Cloe się nie zgodziła. Więc na naszym koncercie będzie tańczyć Madeleine, Jim, jakiś Shane i trzy inne dziewczyny z grupy pani Caine.-odpowiedział jakby nieco niezadowolony, a ja w środku aż się gotowałam ze złości, że nie mogę zatańczyć przez Alex. Ona jeszcze tego pożałuje…
-Pani Caine? To ta staruszka, nie?-nie wiedziałam, że udawanie obojętnej jest takie trudne.
-No to ona. Jak się czujesz? W sensie jak mocno boli cię kostka.-spytał lekko zatroskany Zayn.
-Świetnie. No bo jak mam się czuć wiedząc, że ta zołza zniszczyła mi możliwość zatańczenia na waszym koncercie oczym marzyłam i nadal marzę i pewnie będę marzyć bo to się nigdy nie zdarzy. Na dodatek nie wiadomo czy w ogóle będę jeszcze mogła tańczyć. Ale znając moje szczęście to pewnie nie. Zazdroszczę jak cholera mojej najlepszej przyjaciółce, że ma możliwość zatańczenia a ja nie. Mam taką ochotę przywalić Alex w te jej wytapetowaną mordę… No i oczywiście na pewno będę musiała wrócić do domu no bo po co mam tu być skoro i tak nie mogę tańczyć?-mówiłam w bardzo szybkim tempie i spojrzałam na nich wszyscy poza moją sąsiadką mieli zdezorientowane miny jakby w ogóle nie wiedzieli o czym mówię. No tak. Przecież ja to wszystko powiedziałam po polsku…
-Monica… Ja nie wiedziałam… Jak chcesz to mogę zrezygnować i wrócę z tobą…-powiedziała po angielsku Madeleine żeby wszyscy zrozumieli.
-Nie. Ja wiem jakie to dla ciebie ważne. Nie musisz się poświęcać. A teraz zaczynajmy tę imprezę!!-próbowałam się uśmiechnąć, ale chyba mi nie wyszło bo wszyscy wybuchnęli śmiechem patrząc na mnie. Super. Robię za błazna… Zawsze o tym marzyłam i sama się roześmiałam pomimo paskudnego humoru.

__________________________________________________________________________________________

ha ha ha :D jestem zadowolona z tego rozdziału :D
mam nadzieję że Wam też będzie się on podobał :D
no i oczywiście 10 komentarzy = nowy rozdział ;pp

 
Komentarze (11)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 
  1. ~Camile.

    5 maja 2012 o 17:38

    Jeden komentarz, jest. Świetny rozdział. A jak Monica się zarumieniła, ten niebieskooki blondyn na pewno coś do niej czuje :)

     
  2. ~Zuza

    5 maja 2012 o 19:47

    Niall siłacz! jejku, jakie to słodkie, że on się tak o nią troszczy! ja, kurna, chcę takiego Niall’a! :D
    a tak btw to rozdział zajebisty, zresztą jak zawsze! ;)

     
  3. ~Madeleine

    5 maja 2012 o 22:32

    no co tu dużo pisać…;p jak dla mnie trochę krótkie, ale może dlatego że już połowę przeczytałam wcześniej ;p
    no ale cóż jestem 3 komentarzem więc jeszcze tylko 7 ;d ;*

     
  4. ~Klaudia

    6 maja 2012 o 13:31

    Co za wredna sucz z tej Alex.! Ale bym jej najebała ;D
    Ogólnie to rozdział jest mega <3
    Czekam na kolejny.!:*

     
  5. ~Patrycja - Babunia

    6 maja 2012 o 21:01

    Ja miałam taką skrytą nadzieję, że wiesz… Monic jest w ciąży!! Nie żartuje!! :) Rozdział spoczi. :D

     
    • szuszfol

      7 maja 2012 o 16:42

      O czym ty myślisz?! Ja nie z tych… Rozdziwiu!! ;**

       
  6. ~dldlls

    7 maja 2012 o 18:28

    Fajne.;)

     
  7. ~zaciekawiona

    7 maja 2012 o 19:58

    super ;d czekam na kolejny ;p

     
  8. ~Julie

    7 maja 2012 o 23:26

    Super kocham 1d a najbardziej nialla mam nadzieje ze bd razem :) szybko pisz nn !

     
  9. ~Michalina

    8 maja 2012 o 17:39

    suuupee ; D ;**

    + czekam za następnym ♥

     
  10. ~An.

    8 maja 2012 o 17:39

    ; )

    fajny ; )

     
 

  • RSS