RSS
 

Rozdział 9.

30 kwi

Poszłam prosto do stołówki. Ledwo gdy weszłam do stołówki wszyscy momentalnie na mnie spojrzeli. Spojrzałam na swój strój czy na pewno dobrze się ubrałam. Wszystko było w porządku. No tak przecież nie związałam włosów ani nic. A długość moich włosów czasami przeraża. Nie zwracając uwagi na ciekawskie spojrzenia innych od razu poszłam po śniadanie i usiadłam do naszego stolika, przy którym siedział już Jim. Usiadłam na przeciwko niego.
-Hej.
-Cześć. Nie wiedziałem, że masz aż tak długie te włosy. Gdzie masz Madeleine?
-Przecież one ledwo sięgają mi za pupę. Jest jeszcze w domku. A co od niej chciałeś?
-No tak, bo przecież one wcale nie są aż tak długie… Nic po prostu muszę z nią pogadać.
-Na jaki temat?!
-Ona już wie. Zresztą wczoraj z nią nie skończyłem…
-Nie powiem, że to trochę dziwne….
-Dzisiaj też będziemy siedzieli w ośmiu?-zapytał po pewnej chwili chłopak.
-A co przeszkadza ci to?-powiedziałam i uśmiechnęłam się zadziornie.
-Nie, nie…-odpowiedział zmieszany i siedział już cicho. Po krótkiej chwili do stołówki weszła uśmiechnięta Madeleine a obok niej Niall (nie powiem zrobiłam się trochę zazdrosna) a za nimi Lou. Od razu udali się do okienka po śniadanie. Musieli czekać w kolejce i to w bardzo długiej kolejce. Po pewnym czasie dołączyła reszta zespołu. Po minie Liama wnioskuję, że nie jest zadowolony. Jestem ciekawa z jakiego powodu. Z tego, że musi czekać w kolejce po śniadanie czy z tego, że musi być na tym obozie. Zawsze uważałam, że on gwiazdorzy no ale i tak go kocham tak jak resztę tego walniętego zespołu.

Jim nie odzywał się aż do końca śniadania. Za to mieszkańcy trzydziestki (tak, tak dosiedli się do nas i chyba mają zamiar dosiadać do końca obozu, no ale mi to nie przeszkadza) cały czas coś gadali i śmiali się. Zauważyłam, że Niall często spoglądał to w moją stronę to w Magdy, która siedziała obok mnie. Oczywiście zjadłam strasznie dużo. Wstałam i zamierzałam iść po kolejną porcję, ale stwierdziłam, że to chyba byłaby już przesada, więc tylko odnosiłam talerzyk i wróciłam do stolika.
-Ty już się najadałaś?! Źle się czujesz?! Boli cię coś?! Pójść z tobą do lekarza?!
-Madeleine nic mi nie jest. Uspokój się…
-No ale… Przestałaś jeść…-uśmiechnęłam się tylko w odpowiedzi wstałam i poszłam w stronę wyjścia ze stołówki. Wychodząc zauważyłam, że moja paczka (o ile mogę ich tak nazwać) śmiali się i patrzyli w moją stronę. Spojrzałam na przyjaciółkę mierząc ją wzrokiem. Jeśli ona coś im powiedziała na mój temat to tego pożałuje. I wyszłam, udałam się prosto do domku po jakiś strój. Zabrałam fioletowe szorty i czarną koszulkę no i oczywiście baletki. Postanowiłam, że pójdę dłuższą drogą skoro mam jeszcze tak dużo czasu. Szłam powolnym krokiem zmierzając ku jedynce. Mijałam innych obozowiczów (o ile tak można ich wszystkich nazwać) cieszących się z niewiadomego mi powodu. Chodzili cali podekscytowani, no przynajmniej ci co tańczą. Ciekawe dlaczego…. Patrzyłam akurat na grupkę dziewczyn ćwiczących jakiś układ gdy na kogoś wpadłam i upadłam z nim na ziemię. Leżałam na tym kimś więc zeszłam z niego i usiadłam obok. Okazało się, że to była Alex.
-Patrz jak chodzisz idiotko!!-wysyczała.
-Ja chyba ty!! Patrzy się na drogę a nie w ekranik telefonu!!-odparłam i spojrzałam na jej różową komórkę leżącą metr od niej.
-Ja przynajmniej mam z kim pisać!!
-Ale riposta… Na nic lepszego cię nie stać?
-Pff.-odpowiedziała i wstała z ziemi zabierając swoje różowe cudeńko. Otrzepała się i spojrzała na swoje różowe paznokcie.-Złamałaś mi paznokieć zołzo!!-krzyknęła na co ja się tylko zaśmiałam co nie było dobrym pomysłem bo podeszła do mnie i z mocnym impentem nadepnęła mnie na prawą kostkę.
-AŁA!!!-krzyknęłam i złapałam się za kostkę. Jak na taką panusie to ma siłę. Mam tylko nadzieję, że nic z tą kostką nie mam.
-Teraz sobie tańcz w tym konkursie!!-krzyknęła i sobie poszła. Kostka już mi zaczyna puchnąć. Ale zaraz w jakim konkursie!? Szybko wstałam i zaczęłam iść w stronę tej grupki dziewczyn, na które wcześniej patrzyłam. Starałam się nie kuleć, ale coś mi to nie wychodziło.
-Pauline dzisiaj jest jakiś konkurs?-zwróciłam się do dziewczyny, która była w moje grupie. Fakt ona mnie nie lubi zresztą ja jej też.
-No taaa. Właśnie miałam tobie i Madeleine powiedzieć o tym już w zeszłym tygodniu. Upsss.
-Ty jędzo!!-krzyknęłam i zaczęłam (no przynajmniej próbowałam) biec w stronę naszego domku. Po drodze cały czas się potykałam. Gdy w końcu wbiegłam do domku od razu podeszłam do szafy i zaczęłam szukać jakiś długich spodni. Znalazłam długie szare dresy więc od razu je założyłam w nadziei, że zakryją one moją spuchniętą już kostkę. Przed wyjściem uczesałam się jeszcze w luźnego koka i wybiegłam z domku. Biegłam tak szybko na ile pozwalała mi kostka i po około dwudziestu minutach byłam już na sali. Weszłam szybko i poszłam do szatni się przebrać w środku była już Madeleine.
-Dzisiaj jest ten konkurs!!
-Wiem. Pauline miała nam o tym powiedzieć już tydzień temu, ale nie powiedziała tego bo wiesz jak nas nie lubi.-odparłam smutna.
-Wiele ludzi nas tu nie lubi…-odparła wesoła.
-Z czego ty się cieszysz?! Przecież ja i na pewno ty nawet nie masz żadnego układu!!
-A wiesz, że można tańczyć w grupach?
-No wiem.
-No to już mamy układ.-powiedziała z uśmiechem a ja tylko na nią spojrzałam ze zdziwieniem, bo kompletnie nie wiem o co jej chodzi.-No nasz hip-let.
-Żartujesz?! Przecież to były wygłupy na dodatek my to wymyśliłyśmy ponad trzy lata temu!!
-Ale ostatnio tańczyłyśmy to chyba miesiąc temu.
-Madeleine na prawde chcesz zaryzykować i to zatańczyć?
-A masz inny pomysł?-i tu mnie ma. Nie mam kompletnie żadnego pomysłu. Szybko przebrałyśmy się w swoje stroje (ja oczywiście tylko zmieniłam bluzkę i buty) i wyszłyśmy na sale.
-W końcu-powiedział Theo i spojrzał w naszą stronę.-Za chwilę przyjdzie tu jury także przygotujcie się.-wszyscy zaczęli się rozciągać i ćwiczyć jakieś kroki nawet Madeleine a ja tylko usiadłam po turecku zamknęłam oczy i zaczęłam myśleć. Może dam radę. Nie mogę się teraz poddać. Drugiej takiej szansy nie będzie. Muszę dać z siebie wszystko.
-A ty co? Medytujesz?
-Można to chyba tak nazwać-odpowiedziałam i otworzyłam powoli oczy i spojrzałam na Jima.
-Jak tam kostka?
-Skąd…? Widziałeś?-zapytałam a on tylko kiwnął twierdząco głową.-Nie mów o tym nikomu. Proszę… Nic mi nie jest.
-Taa jasne… Spoko nie pisnę nawet słówka.-nie pewnie wstałam na jego słowa i przytuliłam się od niego. Gdy ja tuliłam się z Jimem do sali weszło jury, czyli One Direction i Cloe. Jak się okazało Thoe też jest w jury. Szybko odczepiłam się od Jima i nie pewnie uśmiechnęłam do chłopaków. No to po mnie.

Teraz nasza kolej. Ciekawe jak wypadnie nasz hip-let. Madeleine na pewno zatańczy świetnie a ja wszystko zespsuję przez te moją kostkę. Jak na directionerki przystało tańczymy przy „Up all nigt”. Wygłupiamy się (ja przynajmniej próbuję) śmiejemy i tańczymy. Nie raz potknęłam się przy wykonaniu jakiegoś ruchu. Teraz tylko czas na werdykt. My tańczyłyśmy jako ostatnie i z naszej grupy poza Jimem nikt się nie dostał. Pierwsza zaczęła mówić Cloe:
-Po pierwsze połączenie hip-hopu i baletu. Świetny pomysł! Po drugie Madeleine świetnie tańczysz. Jeszcze nigdy nie widziałam dziewczyny tak tańczącej hip-hop jak ty. Za to ty Monica.-spojrzała w moją stronę- Co się z tobą stało? Na wideo które mi wysłałyście tańczyłaś tak płynnie i zwinnie a teraz potykałaś się nie mogłaś trafić w rytm. Myślę że reszta się ze mną zgodzi.-powiedziała i spojrzała na chłopaków i na Theo. Ci tylko kiwnęli twierdząco głową.-Więc Madeleine gratuluję zatańczysz na koncercie. A ty Monica przykro mi ale…
-Rozumiem-odparłam tylko smutna.
-Ja nie tańczę jeśli ty nie tańczysz!!
-Madeleine…
-No co?!-spuściłam tylko głowę nie mogąc jej już nic odpowiedzieć i poczułam już łzy w oczach. Mam nadzieję, że nikt ich nie widział.
-Ludzie!!-krzyknął Jim-Czy wy nie widzicie że Monica ma wytkniętą kostkę!?
-Jim cicho…
-Nie!-powiedział i podszedł do mnie podciągając prawą nogawkę moich dresów ukazując innym moją mocno spuchniętą kostkę-Jak na osobę z wytkniętą kostką to chyba tańczyła wspaniale! Jeśli ktoś zna choć jedną osobę tak wytrzymałą jak ona…
-Jim!!-przerwałam mu i wyrwałam nogę spuszczając nogawkę. To słodkie, że się za mną wstawił ale to już i tak nic nie da.-Nie dostałam się i tyle. Moja kostka nic nie zmieni. Zatańczyłam źle. Nawet bardzo sama to wiem. Więc jeśli mogę to ja już pójdę do domku.-powiedziałam odwróciłam się i miałam zamiar iść do szatni po swoje rzeczy, gdy zemdlałam…
_______________________________________________________________________________

tak szczerze to nie jestem zadowolona z tego rozdziału
miał wyjść zupełnie inaczej
no ale cóż….
a z drugiej strony jestem zadowolona bo jest 10 komentarzy pod 8 :D
to może teraz też 10 komentarzy i dodam kolejny rozdział;pp

 
Komentarze (10)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 
  1. ~Zuza

    30 kwietnia 2012 o 14:16

    jak ja nie lubię tej Alex! picza jedna, no! przecież przez takie coś może zniszczyć jej karierę.. a Jim, trochę ją wkopał po tym konkursie no ale ogólnie ładnie się zachował :D a co z Moniką i Niall’em? ja myślałam, że oni jakoś tak się zbliżą do siebie a on z Magdą cały czas, która swoją drogą zaczęła mnie trochę wkurzać haha czekam na kolejny rozdział! ;)

     
  2. ~Madeleine

    30 kwietnia 2012 o 16:16

    oj tam ;d co nie zadowolona? ;p jest dobrze :*
    zebranie 10 komentarzy pod 8 zabrało Ci 3 dni więc… „spinaj poślady” i pisz 10 :D ;p
    jak by co to pisz ;*

     
  3. ~Mrs Directioner

    2 maja 2012 o 20:05

    Pierwsza rzecz jaka przykuła moją uwagę na blogu, to te mega świetne, zajebiste tło <3

    Życzę powodzenia w dalszym pisaniu i dużo czytelników ;)

    Wpadaj czasem do mnie : mrsdirectioner.blogspot.com
    Pozdrawiam :*

     
  4. ~Camile.

    3 maja 2012 o 17:33

    Cześć, jestem tu nowa :) Bardzo spodobał mi się twój blog, zamierzam go namiętnie komentować od tego działu :) Hahaha ale mnie „Zuza” rozbawiła pisząc-jak ja nie lubię tej Aelx! picza jedna, no! hahahaha, padłam..

     
  5. ~zaciekawiona

    3 maja 2012 o 20:09

    nie umiem i nie lubie pisac komentarzy ale robie to tylko zeby bylo 10 komentarzy ;p

     
  6. ~Patiio;D

    4 maja 2012 o 17:37

    Żdziwko mnie sieklo jak to zobaczylam tej.;p Nie wiedzialam ze masz takie zdolnosci do pisania.;DD

     
  7. ~Anecik

    4 maja 2012 o 18:57

    so interesting ;)

     
  8. ~Anecik

    4 maja 2012 o 18:58

    podooba mi sie ;)

     
  9. ~Kasia

    5 maja 2012 o 16:10

    bardzo ciekawy blog , dobrze że Jim wstawił się w obronie Moniki. Musisz być zadowolona dział jest świetny!!!

     
  10. ~Patrycja - Babunia

    5 maja 2012 o 16:57

    No, no…. Ciekawie :)

     
 

  • RSS